Co nas kręci, co nas podnieca…

Mogę być wspaniałą matką moich dzieci, podczas gdy jest to inny rodzaj matki niż moja matka. Ona jest wspaniałą kobietą i mogę uhonorować ją, a jednocześnie robi rzeczy z moich własnych dzieci po swojemu. Pamiętam, że gdy byłem w oczekiwaniu na narodziny mojego syna, miałem relacje z rodzicami wydawał od razu w czołówce. To było jakoś bardziej bolesne, że mój ojciec, nie było go przez całe życie; mniej akceptowalne, że moja matka była emocjonalnie niedostępny. Wszyscy mamy problemy z naszych rodziców, niektóre małe, niektóre duże. Ale moje dzieci pomogły mi odejść, nawet jeśli nie do końca. Moja sytuacja jest o wiele za często. Zbyt wielu ojców zagubienia priorytety, zapominając, jak pragnął miłości swojego własnego ojca. Zbyt wiele matek zostały uszkodzone, straty ich doświadczenie w młodości dzięki czemu są w stanie dzięki czemu stanie się miękka, które jest narażone kobiecości. Więc kiedy dorośnie i stają się rodzicami, zmagamy się coś innego niż przykład, który został ustawiony dla nas. Zdeterminowany, aby dać naszym dzieciom, co nigdy nie mieliśmy, nie mogąc puścić bólu, jakie odbyło się na tak długo. Moje dzieci mają życie poza to, co marzyłem jako dziewczyna. Ich ojciec jest nie tylko obecny i działa w ich życiu, spędza godzin każdego dnia, zapewniając, że ich zna i znają swoją wartość. To słodko-gorzka, i wychowany problemów bym raczej lewo zakopane. Wiem, że jestem błogosławiony mieć tak wspaniałego, kochającego męża. Jestem wdzięczny za ramię I często nasączone łzami. Wiem, że nauczyłem się nie tylko o roli ojca, ale o którym jestem i jaka matka jestem. W obliczu bólu, był to jedyny sposób, aby puścić go.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Co nas kręci, co nas podnieca…

  1. Agata pisze:

    oooo, jaki przepis na bieganie?